Witam was serdecznie! A przede wszystkim gorąco,gdyż pogoda,znów postanowiła się pogorszyć... Mam taką cichą nadzieje,że potrwa to max tydzień i znów powróci do nas słońce ;) Dziś chciałabym wam napisać o czymś,o czym myślałam już dawno,jednak nigdy nie wiedziałam gdzie tego szukać i jakoś zrezygnowałam. Jeśli czytałyście poprzednie posty to wiecie,że jestem maniaczką,diet,odchudzania i wszelkich zabiegów z tym związanych. Wiem,że są gorsze tragedie na świecie,ja również mam inne problemy,jednak ten pochłania mnie od kilku lat na maxa. Zastanawia mnie ile pieniędzy zaoszczędziłbym,gdyby nie to wszystko,bo przecież takie dietetyczne i zdrowe jedzenie wcale nie jest tanie,już nie mówiąc o zabiegach kosmetycznych,które nie zawsze odnoszą pożądany skutek. Pewnie mogłabym sprawić sobie,dobre wakacje ;)
Nie chodzi tu o samą nadwagę,czy otyłość,nie. Mogę powiedzieć,że jestem szczupłej sylwetki,od 3 lat utrzymuje swoja wagę i pewnie już dawno przestałabym zawracać sobie tym głowę,gdyby nie taki mały mankament.A mianowicie mój brzuch... Odkąd pamiętam prawie zawsze,było z nim coś nie tak,nie zależnie czy byłam szczupła czy przytyłam.Nie jest on jakiś tragiczny,ale odbiega od reszty mojego ciała. Walczyłam z nim już wszystkim,robiłam MEGA mocne pilingi,co chwile kupowałam nową ostrą gąbkę,żeby była jeszcze ostrzejsza, smarowałam kremami,tanimi,średnimi i bardzo drogimi i szczerze ? To nie wiem,czy była miedzy nimi jakakolwiek różnica. Nakładałam krem rozgrzewający i obwijałam się folią spożywczą,ćwiczyłam na dwóch urządzeniach do brzuszków,chodziłam na saunę i na siłownie,traktowałam go ultradźwiękami i mogłabym tak wymieniać bez końca... Postanowiłam nawet schudnąć jeszcze 7 kg ,a skutek był tylko taki,że w sklepie rozmiar xs był na mnie dużo za duży,twarz miałam zapadniętą ,wszystko na mnie wisiało i w niczym się sobie nie podobałam. A on nadal,jak był tak był,może trochę się zmniejszył,ale przy tym jak zmniejszyła się cała reszta mojego ciała,znów wyglądał dziwnie. Widocznie jestem tak cudowną osoba,że nie może się ze mną rozstać ;) 3 razy byłam na zabiegu Lipolizy,miałam pójść jeszcze 3,jednak jedyna fabryka,która produkuje igły do tzw. pistoletów, ma problemy w produkcji,a ja drugi raz nie przeżyje,ręcznego nakłuwania. Teraz więc chodzę raz w tygodniu na zabieg endermologii, ma on za zadanie ujędrnić brzuszek "jak deskę". Może i dobrze,że tak się stało,bo razem z panią mgr. doszłyśmy do wniosku,że to raczej nie tłuszcz a luźniejsza w dolnej części skóra. Na razie wykonałam 2 takie masaże więc nie mogę powiedzieć o jakiś efektach,gdyż w zależności od osoby trzeba ich wykonać ok 10.
A więc przejdę do tego o czym ogólnie miał być cały post,mianowicie w piątek po obejrzeniu programu na TVN -"Rozmowy w toku" przypomniał mi się zapomniany przeze mnie temat gorsetów. Jest to świetna sprawa i myślę,że wybawienie dla mnie. Kiedyś był czas kiedy mój brzuch mi się podobał a było to po ciąży mojej siostry. Koleżanka,pożyczyła jej wtedy swój pas ściskający (takie coś na gumie) a moja siostra go nie nosiła,bo bardzo szybko doszła do swojej poprzedniej figury. Wtedy założyłam go ja :) Na początku chciałam po prostu wyglądać lepiej w sukience,później zakładałam go non stop,bo dobrze się w nim czułam a sam efekt mega ściśnięcia w ogóle mi nie przeszkadzał. Pamiętam jak kiedyś szykowałam się na dyskotekę z koleżanką, ona strasznie chciała założyć moja bluzkę,więc próbowała wcisnąć mi swoja,a była to krótka czarna kopertówka. Spytałam ją wtedy czy nie zwariowała,że ja,z moim brzuchem mam wyjść w bluzce przed pępek? Ale przymierzyłam i po prostu rozpłakałam się przed lustrem,ja nie miałam brzucha! Wyglądałam super i oczywiście poszłam w tej bluzce,na dyskotekę. Byłam tak "nawiedzona" i tak często nosiłam ten pas,że nawet nie zauważyłam jaka zmiana we mnie zaszła.
Efekt utrzymywał,się bardzo długo,może utrzymałby się do tej pory,ale kilka lat później,znowu przytyłam będąc w szkole katolickiej. Mało ruchu,a nasz grafik obejmował,praktycznie tylko naukę,dyżury i jedzenie... Przy tym rygorystyczny zakaz palenia,a wiadomo,że przy rzucaniu zazwyczaj się tyje (tym bardziej takiego z dnia nadzień) więc kombinowałam jak mogłam i od razu po powrocie do domu,zaczęłam od nowa. Z koleżanka mojej siostry kontakt się urwał,więc nawet nie było możliwości dowiedzieć się gdzie tamten został kupiony. Schudłam i zaczęłam szukać na własna rękę. Kupowałam tego od groma,ale żaden nie dorównał,temu z przed lat. Były albo za luźne,albo na początku ściskały super a po kilku praniach nie nadawały się do niczego,lub np. cudowne modelujące majtki,ściskały mnie na dole a góra wszystko mi "wychodziło". W sklepach,nie było dużego wyboru,wizualnie,żaden nie był podobny,do tego starego,a z allegro ? Zamówiłam kilka razy,ale nawet tego nie skomentuje. Obił mi się o uszy temat gorsetów,pomyślałam,że skoro pas mi tak pomógł,to gorset ,który można regulować i ściskać jeszcze mocniej,będzie dla mnie wybawieniem! Tym bardziej,że kształtuje też talię,a ja ze względu na swój niski wzrost mam ją słabo zarysowaną. Oczywiście nie jestem wariatka i nie mam zamiaru zmniejszać sobie tali do 30 cm,czy mieć sześciopak na brzuchu,dla mnie sukcesem będzie jeśli on zrobi się w miarę płaski/normalny, parujący do reszty mnie,nie liczę na nie wiadomo co. W sklepach,tych prawdziwych gorsetów nigdzie nie widziałam,a w internecie pod hasłem "gorset" wyskakują właśnie te cudowne pasy,których miałam już dość. Tak wiec w piątek,ze strony programu trafiłam na stronę,gdzie można zamówić swój prawdziwy gorset!! I to już postanowione,zamawiam! Koszty nie są małe,ale na tej stronie jedne z "mniejszych",a tak naprawdę,bielizna modelująca z Triumph'a niewiele odbiega od tego cenowo.





No i teraz pytanie gorset,ale jaki? Myślałam ,że czegoś takiego nie można zamówić,trzeba przymierzyć. Ale na stronie jest specjalna zakładka,w której możemy obliczyć, swój rozmiar,oraz podany jest mail,na który można pisać w razie wątpliwości. Ja już wysłałam i czekam na odpowiedź ;) Są dwa rodzaje gorsetów,
OVERBUST - na biust i
UNDERBUST -pod biust. Mi osobiście podobają się te dłuższe (po przygodach z pasami,boję się,że krótki gorset nie zbierze wszystkiego dokładnie). Jednak ja mam 162cm i dla mnie polecane są te gorsety krótsze,pod biust. Dlatego wysłałam maila,z prośbą o pomoc. Na stronie jest ogromny wybór,naprawdę gorsety są śliczne,ale ja swój pierwszy chciałabym kupić zwykły,najlepiej czarny. Żeby,pasował do wszystkiego,był łatwy w czyszczeniu,a przede wszystkim nie wyglądał,jak bielizna(kto wie,może będę miała okazje,kiedyś gdzieś w nim wyjść:)) z krótkim,nie byłoby kompletnie problemu, bo moim zdaniem,świetnie wyglądają na sukienkach czy białej koszuli. Na razie czekam,na odpowiedz ze sklepu,a to moje typy na tą chwile :
Zwykły,czarny i jak na razie,jedyny jaki znalazłam z długich,polecany do niższego wzrostu.
I gorseciki,pod biust,pomimo podobieństwa,każdy z nich to inny model ;)
A wam które podobają się najbardziej ? Myślałyście,kiedyś o takim zakupie? a może już macie swój gorset? Albo znacie strony gdzie można takie zamówić? lub osoby,którym pomogły?
Pozdrawiam gorąccco,Pola ;)