piątek, 15 marca 2013

Must have !

Hej dziewczyny! Pomimo iż za oknem śnieg , ja żyję wiosną! Przecież według kalendarza powinna do nas zawitać już za kilka dni ;) a prognozy pogody,zapowiadają ocieplenie od następnego tygodnia ;) W związku  z tą jakże miłą zmianą, postanowiłam uporządkować moją szafę. Nie wiedziałam nawet,ile fajnych rzeczy się w niej znajduje,już nie mogę doczekać się kiedy będę mogła wam je pokazać i same ocenicie ;) Dziś przedstawię wam moje inspiracje modowe , rzeczy które mam lub muszę mieć  ;)  Nie jestem osobą,która za wszelką cenę,musi być modnie ubrana,miałam taki czas,że to co było dostępne w sklepach,kompletnie mi się nie podobało i nawet za darmo nie założyłabym tego na siebie! Teraz jest inaczej,mogę powiedzieć,że zakochałam się w tych ubraniach!:)


Po pierwsze,mój ulubiony motyw Flagi. UWIELBIAM,już od dawna. Miałam chyba 12 lat kiedy zobaczyłam teledysk Madonny,w którym miała na sobie porwane jeansy a pod nimi Amerykańska flagę. Niestety wtedy w sklepach nigdzie tego nie było,podrosłam i szukałam po second handa'ch z różnym skutkiem, ale teraz mogę się pochwalić,że w mojej kolekcji mam kilka ciuszków w tym stylu;)

Na przykład,malutką torebkę,osobiście wolę Amerykańską flagę ale ta strasznie mi się podoba :)

Mam bardzo podobną tą pierwszą,tylko pasy są chyba poziome. A waszym zdaniem,która lepsza??:)









W sklepach,znajdziemy mnóstwo ubrań z ćwiekami.Są świetne,kiedyś ćwieki,kojarzyły się tylko z ostrymi Rockowymi dziewczynami-nadal tak jest,ale ubrania są tak zaprojektowane,że każdy znajdzie coś dla siebie;)












































Ubrania w stylu marynarskim czyli pasy,kotwice,sznury,stery oraz bardzo duże guziki. Kolory dominujące: biel,czerwień i granat,najmodniejsze tej wiosny! Zwariowałam na ich punkcie 2 lata temu i jeszcze mi nie przeszło ;)















































Dla odważnych ;) Moro/army wspaniały wzór,jednak trzeba sporo się naszukać,żeby znaleźć coś kobiecego i sexy.






















Za to nie ma chyba nic bardziej dziewczęcego niż Grochy ;)














































Nie mogło również zabraknąć,neonów,pasteli kokardek i koronek ;)















































































Które,motywy podobają,się wam najbardziej ? Bez których nie wyobrażacie sobie wiosny/lata?  W czym czujecie się najlepiej?Jak widzicie u mnie ogromna różnorodność,lubię kobiece,delikatne ubrania jak i te luźniejsze,bardziej "odjechane". Niektóre,z nich można świetnie łączyć,ale trzeba uważać aby nie przesadzić ;) Najważniejsze,to czuć się ze sobą dobrze,nie zależnie od okazji ;)


Kochane! Zapraszam was serdecznie do polubienia mojej strony na facebook'u <KLIK>   
Strona dopiero się rozkręca ale jeśli zbierze się nas trochę więcej,znajdziecie wiele ciekawych porad,pomysłów i konkursów ;)

poniedziałek, 11 marca 2013

Gorseciary

Witam was serdecznie! A przede wszystkim gorąco,gdyż pogoda,znów postanowiła się pogorszyć... Mam taką cichą nadzieje,że potrwa to max tydzień i znów powróci do nas słońce ;) Dziś chciałabym wam napisać o czymś,o czym myślałam już dawno,jednak nigdy nie wiedziałam gdzie tego szukać i jakoś zrezygnowałam. Jeśli czytałyście poprzednie posty to wiecie,że jestem maniaczką,diet,odchudzania i wszelkich zabiegów z tym związanych. Wiem,że są gorsze tragedie na świecie,ja również mam inne problemy,jednak ten pochłania mnie od kilku lat na maxa. Zastanawia mnie ile pieniędzy zaoszczędziłbym,gdyby nie to wszystko,bo przecież takie dietetyczne i zdrowe jedzenie wcale nie jest tanie,już nie mówiąc o zabiegach kosmetycznych,które nie zawsze odnoszą pożądany skutek. Pewnie mogłabym sprawić sobie,dobre wakacje ;)

 Nie chodzi tu o samą nadwagę,czy otyłość,nie. Mogę powiedzieć,że jestem szczupłej sylwetki,od 3 lat utrzymuje swoja wagę i pewnie już dawno przestałabym zawracać sobie tym głowę,gdyby nie taki mały mankament.A mianowicie mój brzuch... Odkąd pamiętam prawie zawsze,było z nim coś nie tak,nie zależnie czy byłam szczupła czy przytyłam.Nie jest on jakiś tragiczny,ale odbiega od reszty mojego ciała. Walczyłam z nim już wszystkim,robiłam MEGA mocne pilingi,co chwile kupowałam nową ostrą gąbkę,żeby była jeszcze ostrzejsza, smarowałam kremami,tanimi,średnimi i bardzo drogimi i szczerze ? To nie wiem,czy była miedzy nimi jakakolwiek różnica. Nakładałam krem rozgrzewający i obwijałam się folią spożywczą,ćwiczyłam na dwóch urządzeniach do brzuszków,chodziłam na saunę i na siłownie,traktowałam go ultradźwiękami i mogłabym tak wymieniać bez końca... Postanowiłam nawet schudnąć jeszcze 7 kg ,a skutek był tylko taki,że w sklepie rozmiar xs był na mnie dużo za duży,twarz miałam zapadniętą ,wszystko na mnie wisiało i w niczym się sobie nie podobałam. A on nadal,jak był tak był,może trochę się zmniejszył,ale przy tym jak zmniejszyła się cała reszta mojego ciała,znów wyglądał dziwnie. Widocznie jestem tak cudowną osoba,że nie może się ze mną rozstać ;) 3 razy byłam na zabiegu Lipolizy,miałam pójść jeszcze 3,jednak jedyna fabryka,która produkuje igły do tzw. pistoletów, ma problemy w produkcji,a ja drugi raz nie przeżyje,ręcznego nakłuwania. Teraz więc chodzę raz w tygodniu na zabieg endermologii, ma on za zadanie ujędrnić brzuszek "jak deskę". Może i dobrze,że tak się stało,bo razem z panią mgr. doszłyśmy do wniosku,że to raczej nie tłuszcz a luźniejsza w dolnej części skóra. Na razie wykonałam 2 takie masaże więc nie mogę powiedzieć o jakiś efektach,gdyż w zależności od osoby trzeba ich wykonać ok 10.

A więc przejdę do tego o czym ogólnie miał być cały post,mianowicie w piątek po obejrzeniu programu na TVN -"Rozmowy w toku" przypomniał mi się zapomniany przeze mnie temat gorsetów. Jest to świetna sprawa i myślę,że wybawienie dla mnie. Kiedyś był czas kiedy mój brzuch mi się podobał a było to po ciąży mojej siostry. Koleżanka,pożyczyła jej wtedy swój pas ściskający (takie coś na gumie) a moja siostra  go nie nosiła,bo bardzo szybko doszła do swojej poprzedniej figury. Wtedy założyłam go ja :) Na początku chciałam po prostu wyglądać lepiej w sukience,później zakładałam go non stop,bo dobrze się w nim czułam a sam efekt mega ściśnięcia w ogóle mi nie przeszkadzał. Pamiętam jak kiedyś szykowałam się na dyskotekę z koleżanką, ona strasznie chciała założyć moja bluzkę,więc próbowała wcisnąć mi swoja,a była to krótka czarna kopertówka. Spytałam ją wtedy czy nie zwariowała,że ja,z moim brzuchem mam wyjść w bluzce przed pępek? Ale przymierzyłam i po prostu rozpłakałam się przed lustrem,ja nie miałam brzucha! Wyglądałam super i oczywiście poszłam w tej bluzce,na dyskotekę. Byłam tak "nawiedzona" i tak często nosiłam ten pas,że nawet nie zauważyłam jaka zmiana we mnie zaszła.

Efekt utrzymywał,się bardzo długo,może utrzymałby się do tej pory,ale kilka lat później,znowu przytyłam będąc w szkole katolickiej. Mało ruchu,a nasz grafik obejmował,praktycznie tylko naukę,dyżury i jedzenie... Przy tym rygorystyczny zakaz palenia,a wiadomo,że przy rzucaniu zazwyczaj się tyje (tym bardziej takiego z dnia nadzień) więc kombinowałam jak mogłam i od razu po powrocie do domu,zaczęłam od nowa. Z koleżanka mojej siostry kontakt się urwał,więc nawet nie było możliwości dowiedzieć się gdzie tamten został kupiony. Schudłam i zaczęłam szukać na własna rękę. Kupowałam tego od groma,ale żaden nie dorównał,temu z przed lat. Były albo za luźne,albo na początku ściskały super a po kilku praniach nie nadawały się do niczego,lub np. cudowne modelujące majtki,ściskały mnie na dole a góra wszystko mi "wychodziło". W sklepach,nie było dużego wyboru,wizualnie,żaden nie był podobny,do tego starego,a z allegro ? Zamówiłam kilka razy,ale nawet tego nie skomentuje. Obił mi się o uszy temat gorsetów,pomyślałam,że skoro pas mi tak pomógł,to gorset ,który można regulować i ściskać jeszcze mocniej,będzie dla mnie wybawieniem! Tym bardziej,że kształtuje też talię,a ja ze względu na swój niski wzrost mam ją słabo zarysowaną. Oczywiście nie jestem wariatka i nie mam zamiaru zmniejszać sobie tali do 30 cm,czy mieć sześciopak na brzuchu,dla mnie sukcesem będzie jeśli on zrobi się w miarę płaski/normalny, parujący do reszty mnie,nie liczę na nie wiadomo co. W sklepach,tych prawdziwych gorsetów nigdzie nie widziałam,a w internecie pod hasłem "gorset" wyskakują właśnie te cudowne pasy,których miałam już dość. Tak wiec w piątek,ze strony programu trafiłam na stronę,gdzie można zamówić swój prawdziwy gorset!! I to już postanowione,zamawiam! Koszty nie są małe,ale na tej stronie jedne z "mniejszych",a tak naprawdę,bielizna modelująca z Triumph'a niewiele odbiega od tego cenowo.











No i teraz pytanie gorset,ale jaki? Myślałam ,że czegoś takiego nie można zamówić,trzeba przymierzyć. Ale na stronie jest specjalna zakładka,w której możemy obliczyć, swój rozmiar,oraz podany jest mail,na który można pisać w razie wątpliwości. Ja już wysłałam i czekam na odpowiedź ;) Są dwa rodzaje gorsetów,OVERBUST - na biust i UNDERBUST -pod biust. Mi osobiście podobają się te dłuższe (po przygodach z pasami,boję się,że krótki gorset nie zbierze wszystkiego dokładnie). Jednak ja mam 162cm i dla mnie polecane są te gorsety krótsze,pod biust. Dlatego wysłałam maila,z prośbą o pomoc. Na stronie jest ogromny wybór,naprawdę gorsety są śliczne,ale ja swój pierwszy chciałabym kupić zwykły,najlepiej czarny. Żeby,pasował do wszystkiego,był łatwy w czyszczeniu,a przede wszystkim nie wyglądał,jak bielizna(kto wie,może będę miała okazje,kiedyś gdzieś w nim wyjść:)) z krótkim,nie byłoby kompletnie problemu, bo moim zdaniem,świetnie wyglądają na sukienkach czy białej koszuli. Na razie czekam,na odpowiedz ze sklepu,a to moje typy na tą chwile :


Zwykły,czarny i jak na razie,jedyny jaki znalazłam z długich,polecany do niższego wzrostu.




I gorseciki,pod biust,pomimo podobieństwa,każdy z nich to inny model ;)


A wam które podobają się najbardziej ? Myślałyście,kiedyś o takim zakupie? a może już macie swój gorset? Albo znacie strony gdzie można takie zamówić? lub osoby,którym pomogły?

Pozdrawiam gorąccco,Pola ;)

piątek, 8 marca 2013

Versatile Blogger Award

A oto kolejna,nominacja jaką otrzymałam od blogerki MJ ,za co jeszcze raz,serdecznie dziękuję i chętnie wezmę udział ;)



  • każdy nominowany powinien pokazać nagrodę Versatile Blogger Awards u siebie na blogu;
  • podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu;
  • ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie;
  • nominować 15 blogów;
  • poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów. 
Nie ukrywam,że jest to dla mnie trudniejsze zadanie niż Liebster Award,gdyż łatwiej odpowiadać na konkretne pytania niż pisać o samej sobie,mam nadzieje,że podołam i was zaciekawię ;)

A oto siedem,ciekawych mniej lub więcej,faktów na mój temat :

1. Byłam bardzo grzecznym dzieckiem,dopóki nie wkroczyłam w wiek "nastoletniego buntu". Sprzeciwiałam się wszystkiemu i wszystkim łącznie z rodzicami i nauczycielami,przez co zmieniałam wiele razy szkołę. Podkreślam,że jestem z pomorza a przez pół roku uczyłam się w gimnazjum (internat) w Szczecinie,oraz byłam uczennicą LO Katolickiego z internatem w Warszawie,prowadzonej przez siostry zakonne ;) Z perspektywy czasu,nie żałuje,że się tam znalazłam,było to ciekawe doświadczenie,które dużo mnie nauczyło ;)

2. Kiedy miałam jakieś 4 lata,podczas mszy w kościele uciekłam mamie z ławki,po czym udałam się do ołtarza gdzie leżał koszyk,do którego wierni wrzucają datki "na tacę". Był to czas,kiedy w obiegu były jeszcze "stare pieniądze" czyli prawie same papierki. Wzięłam w małe rączki tyle ile,się dało, podbiegłam do mamy i rzucając jej pieniążki pod nogi,wykrzyczałam na cały głos "Masz mamusia!" ;). Mama myślała,że spali się ze wstydu;) Osobiście tego nie pamiętam,znam tą historie z opowieści :)

3. Jestem na "wiecznej diecie" , moim problemem jest to ,że nie nie jem bo muszę,a jem bo lubię! Dlatego staram się pilnować jak mogę,niestety nie zawsze mi to wychodzi...;)

4. Mam słomiany zapał do wszystkiego! Najlepiej od razu i naraz,chciałabym np.uczyć się Hiszpańskiego,tańczyć,śpiewać,szyć itp. Niestety szybko się nudzę i zbyt wiele spraw rozpoczynam w tym samym czasie,przez co część moich "pomysłów" odchodzi  na bok.

5. Jestem okropną perfekcjonistką ,czasem aż do przesady,przez co inni mogą uznać mnie mylnie,za wredną. Potrafię (oczywiście delikatnie) zwrócić uwagę,kosmetyczce czy fryzjerce,że "coś" jest nie tak ,jak moim zdaniem być powinno. I chociaż może to być, prawie niewidoczne dla innych osób,ja muszę to poprawić. Bo inaczej źle się z tym czuje i sama kombinuje...czym zazwyczaj,robię sobie jeszcze większą krzywdę.

6. Do niedawna byłam "maniaczką" torebek,buty nie były dla mnie aż tak ważne. Wiosna,lato,jesień,zima a ja najchętniej biegała bym w Adidasach , jednak było to dobrych kilka lat temu. Tak więc z tej torebkowej mani,popadłam teraz w manie butów...;) Myślę,że torebki bardzo się do tego przyczyniły,gdyż mając ich taką ilość,trzeba mieć też pasujące do wszystkich obuwie ;)

7. Po moich 18-nastych urodzinach, zrobiłam sama sobie prezent i poszłam wykonać tatuaż :)! Wcześniej chciałam wybadać grunt i napominałam mamie "co by było,gdyby" ,jednak ona stanowczo się sprzeciwiła. Ale kiedy go zobaczyła,to się jej nawet spodobał ;)! 


A oto moje nominacje: 
http://exclusive1mln.blogspot.com/ 
http://wiolka94.blogspot.com/ 
http://lusia1982.blogspot.com/ 
http://cookplease.blogspot.com/
http://pamietnikizwakacji-selenka.blogspot.com/
http://donnerlemeilleurdenous.blogspot.com/
http://panna-p.blogspot.com/
http://my-cosmetics-world.blogspot.com/
http://heyfashionismypassion.blogspot.com/
http://slonecznaulica.blogspot.com/


Zapraszam do udziału w zabawie! ;) Nominuje tylko 10 blogów ponieważ,dopiero co nominowałam i wszystko już mi się miesza. Tak więc jeśli kogoś ujęłam,podwójnie to z góry-WIELKIE SORRY ;)




Miłego Weekendu,Pola.

środa, 6 marca 2013

Liebster Award ;)

Witajcie! Kilka dni temu otrzymałam 2 nominacje od innych blogerek i nie ukrywam,że jest mi z tego powodu bardzo miło ;) zacznę wiec od pierwszej,o której się dowiedziałam.
 

Nominacje otrzymałam od  bougiedor  za co bardzo dziękuję i z chęcią odpowiem na zadane pytania ;)

1. Jakiego gatunku muzyki nie lubisz?
 Słucham różnej muzyki i staram się do niczego nie uprzedzać,jednak myślę,że metalica jest dla mnie  "za ciężka".
2. Jaki jest twój ulubiony rodzaj książek?
Zdecydowanie Kryminały i poradniki psychologiczne ;)
3. Rzecz bez której nie wychodzisz z domu?
Telefon i wypchana po brzegi torebka ;)
4. Na kogo koncert byś się najchętniej wybrała?
Jest mnóstwo fantastycznych gwiazd,które podziwiam,ale mogę tylko powiedzieć,że na koncercie jednej z nich udało mi się być ;)  a mowa tu o Jennifer Lopez.
5. Kim dla Ciebie jest przyjaciel?
Jest to bardzo "duże" słowo,nie każdego można nazwać przyjacielem.Jest to osoba, na którą możesz zawsze liczyć,możesz powiedzieć jej wszystko i nawet jeśli nie do końca się z Tobą zgadza,wspiera Cię w Twoich poczynaniach.
6. Jakie gatunki filmowe lubisz?
Najbardziej ?  horrory,thrillery i dobre sensacje ! ;)
7. Twoje hobby?
Ciężka sprawa,bo szybko się nudzę,przez co interesuję się wszystkim po trochu, ale najbardziej to chyba moda,kosmetyka i odkrywanie tajników dietetyki ;) aaa i poza kolekcjonowaniem ciuchów,zbieram również nowe dwuzłotówki ;)
8. Z czego byś na pewno nie zrezygnowała w życiu?
Z moich poglądów,marzeń i własnego zdania.
9. Szczęście czy Miłość?
Myślę,że Szczęście jest świetnym dopełnieniem Miłości ;)
10. Książka czy Film?
To wszystko zależy od tego ,jaka książka?jaki film? Ale fajnie przeczytać książkę i później obejrzeć oparty na niej film.
                                            11. Co chciałabyś osiągnąć w swoim życiu?
Chciałabym wystąpić w reklamie,czy telewizyjnej czy foto,ogólnie chciałabym aby moja osoba pojawiła się w jakiejś tego typu kampanii. Już raz mi się udało,może nie było to jakieś "nie wiadomo co" ale na pewno świetna przygoda,o której kiedyś wam napisze ;)

Dziękuję,za uwagę a teraz blogi,które ja mam zaszczyt nominować :
 http://messylifeofmy.blogspot.com/
 http://kasia-malek.blogspot.com/2013/03/10-j-fashion-show.html
http://buka90.blogspot.com/
 http://dark-para-para-paradise.blogspot.com/
http://moj-styl-ma-pasja.blogspot.com/
http://urodomania.blogspot.com/
http://boguslava-b.blogspot.com/
http://jakdwiekroplewody.blogspot.com/2013/03/aktywna-niedziela.html
http://thelena-fashion.blogspot.com/
 http://lofki.blogspot.com/
http://lifestyletodayx.blogspot.com/

Moje pytania :
1. Ludzie,którzy Cię inspirują ?
2. Twoja największa pasja ?
3. Dlaczego ?
4. Czy w życiu,musiałaś zrezygnować z czegoś/kogoś na czym bardzo Ci zależało,bo zmusiła Cię do tego sytuacja w jakiej się znajdowałaś ?
5. Czy gdybyś mogła cofnąć czas,zmieniłabyś coś w swoim życiu ?
6. Dlaczego zdecydowałaś się prowadzić bloga ?
7. Czy jesteś konsekwentna w swoich działaniach ?
8. Czy szybko się zniechęcasz ?
9. Jak radzisz sobie w sytuacjach stresujących ?
10. Napisz coś co chciałabyś aby inni się o Tobie dowiedzieli ;)

Buziaki Pola ! ;)



piątek, 1 marca 2013

Aqua problems!

Pogoda jest przepiękna ! Wczoraj wyszłam na bardzo długi spacer i to w cienkiej kurtce ;) Wiosna nadchodzi WIELKIMI krokami,co bardzo mnie cieszy :) Macie już plany na weekend ? Ja w środę miałam urodziny,wiec w sobotę mam zamiar wraz z kilkoma przyjaciółmi i chłopakiem wybrać się do jakiegoś klubu potańczyć :) Niestety nie będziemy mogli zaszaleć,gdyż wczoraj się dowiedziałam ,że w weekend mam zajęcia w szkole...miały się odbyć w następnym tygodniu,ale z jakiś nie znanych mi powodów,zostały przełożone. Nie mogę pozwolić sobie,na nieobecność bo będziemy pracować nad nowym projektem i nie chce zrobić sobie zaległości. Miałam w planach również wyjazd do Poznania do przyjaciółki i na pokaz,na który zaproszenia wygrałam na  blogu :
http://krushynaofficial.blogspot.com/
Lecz te zmiany kompletnie pokrzyżowały mi plany.




Czy też macie problem z nadmiarem wody w organizmie ? Przez to,może utworzyć się nam tzw. cellulitis wodny. Takie gromadzenie się wody,może być związane z zmianami hormonalnymi w trakcie cyklu menstruacyjnego,nieodpowiednia dieta,brakiem odpowiedniej aktywności fizycznej,alkoholem,stosowaniem doustnych środków antykoncepcyjnych,lub po prostu możemy mieć takie skłonności genetyczne i już. Ja mam. I podczas "tych dni" w miesiącu,jak i tydzień przed jestem napuchnięta jak balon! Twarz,ręce,brzuch! Albo przytoczę przykład : Wychodząc wieczorem do klubu,zakładam swoje ulubione pierścionki,które są nawet trochę luźne,wiadomo,że piję Alkohol i na drugi dzień (pomimo,że tańczę całą noc i podczas powrotu do domu NIE błądzę do jakiegoś nocnego kebaba:))Palce wyglądają jak małe serdelki i są tak napuchnięte, że nie mogę ściągnąć pierścionków! A waga pokazuje nawet 1kg więcej,który "ulatnia" się w ciągu kilku dni. Znalazłam na to rozwiązanie,Tabletki hydrominium. Początkowo,brałam je tylko przed "zakrapianymi" wyjściami i efekt był rewelacyjny. Zero opuchlizny,obrzęków i przede wszystkim twarz,na następny dzień była jakby świeższa. Teraz biorę je prawie codzienne i problem nadmiaru wody jest mi kompletnie obcy ;) W mojej ulubionej drogerii Super Pharm,natrafiłam na ich świetną przecenę z 29.99 na 17.99 od razu zaopatrzyłam się w dwa opakowania ;)

I jeszcze taka szybka wzmianka o innych tabletkach,tym razem mojego chłopaka. Od tygodnia zażywa Tabex i nie pali! Pomimo iż do 6-szóstego dnia dozwolone jest ograniczenie papierosów,on tylko w pierwszy dzień zapalił jednego i od tamtej pory nic! Nie ciągnie go do tego kompletnie i  nie chodzi zdenerwowany. Tabletki do tej pory były na receptę,teraz można je kupić normalnie. Pierwszego dnia zażywamy 6 tabletek co 2 godziny i codziennie,stopniowo ograniczamy się ich ilość. Kuracja trwa 25 dni i jeśli Przemek po tym czasie,dalej nie będzie palił,to ja też zaczynam działać w tym kierunku :)



Buziaki Pola ;)